Może trochę z innej beczki. Akcja działa się na dworcu PKS. Czekam spokojnie na autobus. Podchodzi do mnie starszy mężczyzna w podartych ubraniach, brudny i nieumyty. Na pierwszy rzut oka bezdomny.
B - Da Pan na chleb na śniadanie
J- ...[cisza]
Bezdomny chwilę jeszcze postał. Więc się zlitowałem i powiedziałem, że mu pójdę kupić, uprzedzony doświadczeniem myślałem, że może na alkohol wyda, więc postanowiłem sam dopilnować.
Faceta zamurowało, ale podszedł ze mną do pobliskiego sklepu. Wszedłem do środka on został.
Kupiłem dużą bułkę słodką i kilka bułek zwykłych
No i musiałem sam je zjeść, ponieważ gościa już nie było...
To było jakiś rok temu. W godzinach pracy :) sprzedawaliśmy telewizję cyfrową po wioskach. Na koniec dnia trafiliśmy na klienta, który był już "w trakcie" i zaprosił nas na jednego :D
Oczywiście na jednym się nie skończyło. Wracając po kilku głębszych postanowiliśmy zahaczyć o jeszcze jednego klienta... :)
We trzech wparowaliśmy na podwórko, gdzie kobieta uciekała przed nami myśląc, że to Jechowi :) Dogoniliśmy ją i podłapaliśmy temat. Powiedzieliśmy, że zanika sygnał telewizji w Lublinie pod Piaskami (jakby każdy znał Piaski lub Warszawa znajdowała się pod Piasecznem :) ) i, że jak nie przepisze się na naszą wiarę utniemy jej dostęp do telewizji, i wtedy nie będzie miała w ogóle odbioru. W końcu musieliśmy wybuchnąć śmiechem i kobieta się zorientowała, że jesteśmy pod wpływem % i nawet się domyśliła od którego sąsiada wracamy :D
Och to było tak! Poszliśmy grupą do parku, wzieliśmy grę alko-hero i oczywiście asotryment do gry:) Tak ostro graliśmy, że lewdo na nogach się trzymałam:) A tu do domu było bardzo daleko:)
Zapraszamy Cię do naszej zabawy. Dodaj swoją Prawdziwą Historię i podziel się nią ze swoimi znajomymi. Historie najlepiej oceniane trafią na naszą główną stronę, a Ty zostaniesz bohaterem!